Kronika policyjna

Kronika policyjna 125

Łapówka w wysokości 50 zł.

%AM, %05 %522 %2015 %11:%Sie Napisała
36-letni mieszkaniec Wolicy został wczoraj zatrzymany przez funkcjonariuszy oddziału prewencji z Rzeszowa. Mężczyzna oddawał mocz na jezdnię a gdy zauważyli to policjanci, próbował ich skłonić do odstąpienia od czynności służbowych oferując łapówkę w wysokości 50 zł.
 
Tuż po godz. 23. w miejscowości Polańczyk w rejonie lokalu „Gwarek” policjanci zauważyli mężczyznę, który oddawał mocz na jezdnię. Funkcjonariusze podjęli interwencję wobec sprawcy wykroczenia i nałożyli na niego mandat karny w kwocie 100 zł.
W trakcie interwencji mężczyzna zaczął prosić policjantów, by odstąpili od czynności służbowych i wypuścili go do domu. Przy tym wyciągnął z kieszeni  50 zł i próbował je wręczyć mundurowym. Mężczyznę zatrzymano i przewieziono do KPP Lesko.
Po przeprowadzeniu badania na stan trzeźwości okazało się, że ma  2,04 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.
 
Wczorajszą noc 36-latek spędził w policyjnym areszcie. Banknot został zabezpieczony. Za próbę przekupienia policjanta związaną jednocześnie z nakłanianiem go do złamania prawa grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Około godziny 10.30 (1.08.2015) na numer alarmowy WOPRu (Centrum Koordynacji Ratownictwa Wodnego w Sopocie) trafia dramatyczne wezwanie, 47-letni mężczyzna został użądlony przez owada podczas pływania na żaglówce, najprawdopodobniej jest uczulony, stracił przytomność i według zgłaszającego jego stan z minuty na minutę się pogarsza.

 
Zgłaszający podaje dokładną lokalizację, dyspozytor natychmiast powiadamia Bieszczadzki WOPR, a ten stacjonujący z nimi w jednej bazie Wodny Zespół Podstawowy. W tym samym czasie dyspozytor WOPRu pozostaje w stałym kontakcie ze zgłaszającym, zbierając profesjonalnie bardzo dokładny wywiad co do stanu poszkodowanego, jednocześnie przekazując te informacje zespołowi wodnej karetki. Dzięki temu zespół wie, że stan mężczyzny jest poważny, może zawczasu przygotować m.in. niezbędne leki.
 
Po kilku minutach od wezwania następuje podebranie pacjenta z wody (z łodzi na łódź). Pacjent znajduje się w głębokim wstrząsie anafilaktycznym, splątany, po kilkukrotnej utracie przytomności, bardzo niskie ciśnienie, brak tętna na tętnicy promieniowej. Dzięki profesjonalnemu, szybkiemu działaniu ratowników i zdecydowanej farmakoterapii, po kilku minutach pacjent odzyskuje przytomności, zaczyna rozmawiać z zespołem. Potwierdza, że jest uczulony na użądlenia błonkoskrzydłych, a dziś użądlił go szerszeń.
Na miejsce został zadysponowany zespół Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, ze względu na odbywające się szanty na Cyplu i towarzyszące imprezy, lądowanie przy bazie WOPR jest niemożliwe. LPR dostał zgodę na lądowanie na zaporze, lecz ze względu na bardzo niski poziom wody lepszym miejscem okazała się widoczna Wyspa Okresowa. Pierwszy raz w historii Jeziora Solińskiego załoga LPR ląduje na Wyspie Okresowej.
Pacjent już w stanie dobrym zostaje przekazany załodze Lotniczego Pogotowia.
 
Tylko dzięki idealnej wręcz współpracy służb udało się uratować życie 47-letniego mężczyzny.
Słowa uznania należą się dyspozytorowi WOPRu w Sopocie, profesjonalnie zebrany wywiad co do miejsca i stanu pacjenta był bardzo pomocny, dwóm załogom Bieszczadzkiego WOPRu obecnych przy podejmowaniu pacjenta i przekazywaniu LPR, załodze Straży Pożarnej, która zabezpieczała miejsce lądowania.
I na końcu zespołowi Wodnej Karetki Podstawowej: stermotorzyście – pracownikowi WOPRu, który dzięki bardzo dobrej znajomości jeziora i potocznych nazw obowiązujących na nim, w ciągu kilku minut przypłynął do poszkodowanego.
W tym dniu w zespole dyżur pełniła m.in. Katarzyna Pecka – Koordynator Wodnej Karetki Podstawowej i zarazem „Matka Chrzestna” łodzi ratunkowej, to także jej działania przyczyniły się do uratowania życia mężczyźnie.
 
W ciągu zaledwie tygodnia to już druga taka akcja wszystkich służb obecnych na Jeziorze Solińskim, dzięki której możliwe było uratowanie osób będących w bezpośrednim stanie zagrożenia życia.

W poniedziałek, 3 sierpnia w miejscowości Odrzechowa pracujący w polu mężczyzna został przygnieciony przez ciągnik. Z obrażeniami został przewieziony do szpitala. Okazało się też, że był pod wpływem alkoholu. W związku z trwającym sezonem prac polowych policja apeluje o zachowanie zdrowego rozsądku i ostrożności.


Policja uścisliła informacje na temat niedawnego karambolu. Okazało się, że do zderzenia pięciu pojazdów doszło nie w Lesku na rondzie, a w miejscowości Łączki.


KARAMBOL na rondzie w Lesku!

%AM, %03 %423 %2015 %09:%Sie Napisała

Wczoraj przed 17:00 doszło do karambolu na rondzie drogi krajowej nr 84 w Lesku.

Zderzyło się tam 6 samochodów. Dwójka dzieci trafiła do szpitala na obserwację.

Do zdarzenia doszło kiedy pierwszy z kolumny samochodów zaczął skręcać w lewo.

Cztery jadące za nim auta zatrzymały się, piąte uderzyło w pozostałe.

Doszło do efektu domina.

 

Źródło: PR Rzeszów


Rusza kampania "Dopalacze kradną życie"

%AM, %31 %508 %2015 %11:%Lip Napisała
Dopalacze kradną życie – to nazwa akcji profilaktycznej, łączącej wszystkie osoby, którym zależy na walce z tymi niebezpiecznymi substancjami. W Ministerstwie Spraw Wewnętrznych, podczas inauguracji kampanii, podpisany został pakt przeciwko dopalaczom. Do akcji dołączyło już wiele osób, m.in. przedstawiciele mediów, środowiska naukowe, sportowcy oraz instytucje i organizacje pozarządowe.
 
- Początek lipca to tragiczny bilans zatruć dopalaczami, ale też bardzo intensywne działania Policji - 80 kg zabezpieczonych substancji i ponad 170 osób zatrzymanych. (…) W tych intensywnych działaniach instytucji państwa, które wypowiedziały wojnę dopalaczom, potrzeba zdecydowanie więcej wielokierunkowych działań. Te działania muszą być oparte na ludziach, którzy mają swój szczególny autorytet wśród młodych ludzi. Dlatego tak cenne jest przyłączenie się do naszej akcji osób, które mają autorytet – Jurek Owsiak czy Marcin Gortat – powiedziała podczas inauguracji kampanii premier Ewa Kopacz.
 
Celem kampanii ma być uświadamianie młodych ludzi o niebezpieczeństwach związanych z zażywaniem dopalaczy. Akcja ma być skierowana także dla rodziców, nauczycieli oraz innych osób, które mają kontakt z młodzieżą. Od lipca już ponad 1000 osób zatruło się tymi niebezpiecznymi substancjami. Oprócz działań policji skupionych na zatrzymywaniu osób rozprowadzających narkotyki, przewidziano także działania profilaktyczne i kampanię społeczną.
 
- To nasz wspólny pakt przeciwko dopalaczom. Każda instytucja musi szukać coraz lepszych środków i działać skuteczniej. Bardzo potrzebna jest integracja tych działań, dlatego MSW i Krajowa Rada do Spraw Przeciwdziałania Narkomanii będzie koordynować działania i inicjatywy antydopalaczowe. Będziemy raz w miesiącu zapraszać instytucje publiczne, organizacje pozarządowe, media, środowiska naukowe oraz młodzież, aby monitorować wszystkie działania, definiować nowe problemy i szukać innych rozwiązań w walce z dopalaczami. Każde uratowane życie niech będzie naszym celem i naszym przesłaniem – powiedziała podczas uroczystości podpisana paktu minister Teresa Piotrowska.
 
Inauguracji kampanii towarzyszyła premiera spotu przygotowanego przez społeczność programu Komendy Głównej Policji „Profilaktyka a Ty”. Spot będzie emitowany na antenie Telewizji Polskiej.
 
PaT to skrót od nazwy programu „Profilaktyka a Ty”. Wartością tej inicjatywy są ludzie, którzy chcą działać dla drugiego człowieka. Program skupia się na profilaktyce rówieśniczej (sama młodzież angażując się w działania profilaktyczne, zachęca innych do życia bez uzależnień). PaT skupił w ciągu 10 lat ok. 300 tys. osób. Uczestniczy w niej 90 grup młodzieży w całej Polsce.
 
Uruchomiony został także profil kampanii „Dopalacze kradną życie” na Facebooku: facebook.com/dopalaczekradnazycie. Będą tam publikowane m.in. aktualności dotyczące akcji, informacje o działaniach policji oraz zdjęcia osób, które dołączyły do naszej inicjatywy.
 
Ruszyła także mapa inicjatyw antydopalaczowych. Na stronie www.msw.gov.pl/dopalaczekradnazycie zamieszczona została pełna lista podejmowanych lub planowanych działań profilaktycznych związanych z walką z tymi niebezpiecznymi substancjami. Lista zawiera już prawie 50 inicjatyw prowadzonych przez różne instytucje, m.in. Policję czy Ministerstwo Edukacji Narodowej. Wszystkie osoby, instytucje lub organizacje, które planują przeprowadzenie własnej akcji zachęcamy do zgłaszania się mailowo pod adres: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript..
 
Pakt przeciwko dopalaczom został podpisany m.in. przez premier Ewę Kopacz, Teresę Piotrowską, minister spraw wewnętrznych, Borysa Budkę, ministra sprawiedliwości, Mariana Zembalę, ministra zdrowia, Andrzeja Halickiego, ministra administracji i cyfryzacji, Urszulę Augustyn, sekretarza stanu w MEN oraz nadinsp. Cezarego Popławskiego, Zastępcę Komendanta Głównego Policji. Akcję wsparli dodatkowo Rzecznik Praw Dziecka, Urząd Miejski w Wyszkowie, Związek Harcerstwa Polskiego, Polskie Radio, FAKT oraz Pedagogium. Ambasadorami akcji zostali Jerzy Owsiak oraz Marcin Gortat.
 

Wypadek w Hoszowie. Dwie osoby zostały ranne.

%AM, %30 %395 %2015 %08:%Lip Napisała

Dwie osoby zostały ranne w wypadku, do którego doszło wczoraj w Hoszowie w powiecie bieszczadzkim. Poszkodowane osoby trafiły do szpitala w Ustrzykach Dolnych. Przez blisko trzy godziny droga prowadząca z Ustrzyk Dolnych do Ustrzyk Górnych była zablokowana.

Ze wstępnych ustaleń policjantów wynika, że kierujący oplem jadąc drogą wojewódzką 896 w stronę Ustrzyk Dolnych, na prostym odcinku drogi nie zachował należytej ostrożności na mokrej nawierzchni, wjechał na zwężony odcinek i nie ustępując pierwszeństwa przejazdu volkswagenowi doprowadził do czołowego zderzenia. W wypadku ranni zostali kierujący volkswagenem 77- letni mężczyzna oraz  jego pasażerka, oboje zostali przewiezieni do szpitala w Ustrzykach Dolnych. Natomiast oplem podróżowało 5 osób, w tym dwoje dzieci, nie zostali ranni. Obaj kierujący byli trzeźwi.

Szczegółowe okoliczności wypadku wyjaśniają ustrzyccy policjanci.

 

Źródło: KPP Ustrzyki Dolne


Nietrzeźwi w „Trzeźwy poranek”

%PM, %27 %619 %2015 %13:%Lip Napisała
Policjanci ruchu drogowego z Leska podczas dzisiejszej akcji „Trzeźwy poranek” zatrzymali czterech kierujących pojazdami, którzy pili wcześniej alkohol. Dwóch z nich odpowie za popełnienie przestępstwa, dwóch za wykroczenie.
 
Dziś od rana policjanci ruchu drogowego z Leska na terenie powiatu leskiego prowadzili akcję „Trzeźwy poranek”, podczas której zbadali trzeźwość 238 kierowców zatrzymanych do kontroli drogowej. Czterech spośród nich było pod wpływem alkoholu.
 
O godz. 4.30 w Lesku na ulicy Piłsudskiego zatrzymano do kontroli drogowej kierującego volkswagenem transporterem. 53-letni mieszkaniec Baligrodu miał w organizmie 0,69 promila. Pół godziny później w tym samym punkcie kontrolnym zatrzymany został 27-latek z Sanoka. Mężczyzna prowadził pojazd marki Lublin mając w organizmie 0,39 promila. O godz. 5.30 w Lesku na ulicy Bieszczadzkiej policjanci zatrzymali dwóch kolejnych nietrzeźwych kierowców: 53-latka z Polańczyka, jadącego peugeotem partnerem oraz 66-latka z Sanoka, jadącego fiatem seicento. Młodszy z mężczyzn miał w organizmie 0,27 promila alkoholu, starszy 0,54 promila.
 
Czterej kierowcy stracili prawa jazdy, a za swoje zachowanie odpowiedzą przed sądem. Dwóch odpowie za popełnienie wykroczenia, dwóch za przestępstwo. 
 
Przypominamy: jeśli stężenie alkoholu we krwi zawiera się między 0,2 i 0,5 promila (bądź od 0,1 do 0,25 mg w 1 dm wydychanego powietrza) to jest to stan po spożyciu alkoholu.Kto w takim stanie kieruje pojazdem, popełnia wykroczenie zagrożone karę aresztu, grzywną do 5000 zł i czasowym zatrzymaniem prawa jazdy. Sąd orzeka zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych w miesiącach lub latach, na okres od 6 miesięcy do 3 lat.
 
Natomiast stan nietrzeźwości w rozumieniu kodeksu karnego zachodzi, gdy zawartość alkoholu we krwi przekracza 0,5 promila albo prowadzi do stężenia przekraczającego tę wartość. W myśl przepisów kodeksu karnego, kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego, prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Ponad 21  kilogramów amfetaminy, 2 kg marihuany , 811 sztuk tabletek „extasy”, broń palną  oraz fałszywe banknoty studolarowe - przejęli funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej w wyniku akcji prowadzonej od dłuższego czasu we współpracy z funkcjonariuszami CBŚP w Przemyślu, a wymierzonej przeciwko zorganizowanej grupie przestępczej działającej na Podkarpaciu.  Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych narkotyków - to ponad 750 tysięcy złotych.

Od ponad 1,5 roku funkcjonariusze Straży Granicznej z Podkarpacia (Bieszczadzki Oddział SG) realizowali nadzorowane przez Prokuraturę Okręgową w Przemyślu  śledztwo w sprawie zorganizowanej grupy przestępczej, której członkowie trudnili się nielegalnym sprowadzaniem  z zagranicy narkotyków, ich obrotem  i rozprowadzaniem. W wyniku tych działań, do tej pory zarzuty usłyszało, zostało tymczasowo aresztowanych lub objętych dozorem policji  10 osób w wieku od 22 do 43 lat . Wśród zatrzymanych jest jedna kobieta. Osoby pochodzą z terenu całej Polski. Na czele grupy stał 42-letni, bezrobotny mieszkaniec Przemyśla, który organizował, nadzorował i kierował przestępczym procederem.

Członkowie grupy trudnili się nielegalnym sprowadzaniem  z zagranicy ( m.in. z Holandii) narkotyków, następnie ich obrotem w Polsce, ale również odsprzedawaniem ich w celu dalszego przemytu poza granicę Polski.

Pierwsze zatrzymania w tej sprawie miały miejsce w sierpniu ubiegłego roku., kiedy to w rejonie Wrocławia, funkcjonariusze Straży Granicznej zatrzymali głównego organizatora procederu przewożącego narkotyki z Holandii. Razem z nim zatrzymano 24-letnią kobietę. Aktualnie, oboje przebywają w zakładzie karnym.

Z dotychczasowych ustaleń zgromadzonych w toku prowadzonego śledztwa wynika, że grupa ta oprócz handlu narkotykami, fałszywymi banknotami  i bronią ma na koncie czerpanie korzyści z nierządu.

 

Źródło: Bieszczadzki OSG


Zatrzymano nielegalnych imigrantów

%PM, %24 %882 %2015 %20:%Lip Napisała

Bieszczadzcy Strażnicy Graniczni trzech zatrzymali w nocy nielegalnych imigrantów: z Czeczenii i Gruzji i dwóch legalnie przebywających w Polsce Czeczenów, którzy mieli im pomóc.

Najpierw - przed północą - niedaleko przejścia granicznego w Krościenku patrol wylegitymował podróżujących samochodem dwóch mężczyzn. Obaj twierdzili, że jechali do znajomej w Przemyślu, ale zabłądzili. Mieli zezwolenia na pobyt czasowy w Polsce - ruszyli w dalszą drogę.

Dwie godziny później - o 2 w nocy - w Sanoku, funkcjonariusze zatrzymali 3 mężczyzn: 2 narodowości czeczeńskiej w wieku 24 i 31 lat i 38-letniego Gruzina.

Nie mieli dokumentów ani pieniędzy. Przyznali się do nielegalnego przekroczenia granicy - pieszo z Ukrainy, dodali również, że dwóch ich rodaków miało odtransportować ich w głąb kraju.

Szybko podjęte czynności pozwoliły zatrzymać podróżujących samochodem, wcześniej już wylegitymowanych mężczyzn.

Całą piątką zajmuje się teraz Straż Graniczna z Krościenka.


Strona 8 z 9

Pogoda

niedziela, luty, 24, 2019

Pogoda Lesko z serwisu

Zdjęcie dnia

Brak grafik