poniedziałek, lipiec, 15, 2024

Powstanie Leskie

Historia Leska Napisane przez  poniedziałek, 22 czerwiec 2015 00:00 wielkość czcionki Zmniejsz czcionkę Powiększ czcionkę 0
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

Dziś mija 83 rocznica wybuchu powstania leskiego

W historii naszego miasta wydarzenia, jakie miały miejsce między 21 czerwca a 9 lipca 1932 roku, nazywane są powstaniem leskim, choć do walk dochodziło w kilkudziesięciu wsiach powiatu. Zarzewiem buntu chłopskiego, który w 1932 r. przerodził się w szereg starć tysięcy chłopów z policją i wojskiem był pomysł hrabiego Potockiego organizowania prac "społecznych" na rzecz regionu.



Trzeba jednak podkreślić, iż tło tych niepokojów było dużo głębsze, a u podstaw konfliktu leżała ciężka sytuacja całego kraju, pogrążonego w kryzysie ekonomicznym oraz powszechna bieda, szczególnie w regionach wiejskich.

Lata 30. XX w. były ciężkie dla całego świata. Krach na giełdzie nowojorskiej stał się "iskrą" wyzwalającą mechanizmy pogrążające w kryzysie ekonomie kolejnych krajów. Młoda państwowość polska również na długi czas "zachorowała", a kryzys oznaczał przede wszystkim wzrost liczby bezrobotnych i gwałtowne zubożenie dużej części społeczeństwa, w tym i chłopów.
Na wsiach wciąż żywa była również pamięć wyzysku i przymusowej pracy w majątkach ziemskich w zamian za uzyskany nadział gruntu. Choć oficjalnie zniesiona w drugiej połowie XIX w., pańszczyzna wciąż wzbudzała emocje.

W takiej atmosferze, pomysł pomysł Jana hr. Potockiego z Rymanowa, który wymyślił ideę "świąt pracy", czyli zorganizowanych prac na rzecz poprawy stanu dróg, mostów, szkół i innych obiektów użyteczności publicznej, został potraktowany jako atak na wolność chłopów. Ludzie, zmęczeni kryzysem, biedą i codzienną walką o byt - propozycję "pracy za darmo" oceniali jako próbę cichego przywrócenia znienawidzonej pańszczyzny.

Dlatego organizowane przez starostę leskiego spotkania wiejskie poświęcone organizowaniu prac społecznych trafiły na opór okolicznej ludności.
W Bieszczadach napiętą atmosferę wykorzystała też Komunistyczna Partia Zachodniej Ukrainy, która zaczęła rozsiewać pogłoskę, że w ramach poszerzenia lokalnej drogi miano przesunąć kapliczkę z 1848 roku w miejscowości Bóbrka, upamiętniającą zniesienie pańszczyzny.

Wśród chłopów wrzało... I kiedy 21 czerwca 1932 r. na zebraniu w Brzegach Dolnych, agitator inż. Stefan Zięba próbował nakłonić chłopów do pracy na rzecz regionu, zebrani przyjęli go bez entuzjazmu.
Dyskusję zaognił Mykoła Werbenec, syn unickiego proboszcza. Podważał argumenty przedmówcy i on właśnie podniósł hasło, że nie chodzi tu o żadne "święta pracy", a o przywrócenie pańszczyzny.
Zebranie szybko zamieniło się w awanturę. W pewnym momencie rozbito lampę naftową, która poraniła prelegenta.
W tej sytuacji większość przybyłych na to zebranie przedstawicieli lokalnych władz uciekła.
Chłopi z okrzykami przeciwko pańszczyźnie otoczyli miejsce zebrania, uzbrojeni w drągi, pałki i motyki. Doszło do starcia. Awantura w Brzegach Dolnych zakończyła się zatrzymaniem przez policję 39 osób, w tym 4 kobiet.

Aresztowanie chłopów dało sygnał do wybuchu regularnego powstania. W Brzegach Dolnych, Łodynie, Teleśnicy Oszwarowej, Teleśnicy Sannej, Łobozewie Górnym i Dolnym i innych wsiach dzwony ze wszystkich cerkwi i kościołów wezwały chłopów do walki.

Sprowokowani chłopi rozpędzili robotników drogowych, uzbrojeni w kosy i siekiery zaatakowali posterunki policji, pobili też urzędników. Rozruchy objęły takie miejscowości, jak Lesko, Brzegi Dolne, Łodynia, Teleśnica Oszwarowa, Teleśnica Sanna, Łobozew Górny i Dolny, przybierając skalę powstania.

Wezwane z Przemyśla wojsko starło się z chłopami 23 czerwca, ale obecność żołnierzy tylko sprowokowała do kolejnych wystąpień.

Doszło do regularnych bitew, między innymi pod Łobozewem, Teleśnicą Oszwarową oraz Bóbrką. Wzmocnione dwoma kompaniami II Pułku Strzelców Podhalańskich, a nawet eskadrą lotniczą wojsko, pokonało powstańców. Ci wycofali się do lasów i postawili na walkę partyzancką. Konsekwentnie prowadzona akcja pacyfikacyjna przyniosła jednak skutek, a chłopi musieli się poddać.

W powstanie, które objęło blisko 20 bieszczadzkich wsi, udział wzięło około 5 tysięcy osób. Blisko tysiąc z nich odniosło rany. W walkach poległo kilkanaście osób.

(md)

Czytany 3581 razy Ostatnio zmieniany środa, 24 czerwiec 2015 13:13

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.