Przerwano akcję poszukiwawczą...
Informacja o zaginięciu skialpinisty Aleksandra Ostrowskiego w górach Karakorum wstrząsnęła bieszczadzkimi GOPR-owcami.
Pochodzący z Wetliny Olek był ich kolegą, ratownikiem GOPR został w 2010 roku. Mimo krótkiego stażu wielokrotnie uczestniczył w akcjach ratowniczych i poszukiwawczych.Jak wspomina naczelnik bieszczadzkiej grupy GOPR Krzysztof Szczurek - góry były jego pasją i żywiołem od dzieciństwa, tak układał sobie życie, żeby cały czas być w górach. Miał zupełnie inne plany i nie tak ten wyjazd miał się zakończyć - ubolewa szef bieszczadzkich ratowników GOPR.
Podkarpacki alpinista zaginął w sobotę w czasie odwrotu z ataku na szczyt Gaszerbrum II w Karakorum. Wiele wskazuje na to, że wpadł do szczeliny lodowej między pierwszym, a drugim obozem. Jak poinformowało radio RMF, wypadek naszego himalaisty widzieli Hiszpanie schodzący z sąsiedniego szczytu Gaszerbruma I. To oni poinformowali o tym, że masy śniegu zepchnęły Olka Ostrowskiego do szczeliny. Te doniesienia potwierdził Jerzy Natkański, prezes Fundacji Wspierania Alpinizmu Polskiego im. Jerzego Kukuczki.
Około godziny 14:00 naszego czasu poszukiwania przerwano.
Akcja nie będzie już kontynuowana, w okolicy panują trudne warunki i dotarcie w miejsce, gdzie mógłby znajdować się Polak, byłoby niebezpieczne.
Większość ekip już zeszła z góry.
Najnowsze od Fiolka
Skomentuj
Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.
